NOWY ADRES: www.kriz.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Twardypoślad Chomik Kriza

Adopotowałem zwierzątko. Jest co prawda z laboratorium, ale użyjmy wyobraźni i przymknijmy oko na jego umaszczczenie. On ma prawo czuć i kochać nas jak pozostałe chomiki.

adopt your own virtual pet!

Jest takie powiedzenie dotyczące wierności chomiczej:
"Urwiesz mu nogę, a on i tak pójdzie za tobą"

Niestety cytaty.pl nie wspominają już, że "toba" to jest afrykański gatunek dzikiego zboża.

Wczoraj Elektrociepłownia Kraków SA rozpierdoliła mi mój ulubiony czerwony kubek. Jak pomyślę, że już nigdy nie napije się z niego barszczyku, zmieszanego z kakao, herbatą i tym co jeszcze znalazło się na dnie po poprzednim użytkowaniu...

milczenie

Pisałem zadanie. Pomyślałem trzy wersy pracy to dużo, czas więc na save. Klik...

Teraz się pewnie zdziwicie...

"Wystąpił nieobsługiwany wyjątek"

Jetem człowiekiem cierpliwym. Chwyciłem więc za metaforyczne pióro i zebrałem się jeszcze raz, obiecując sobie w duchu, że nie zgrzeszę już uzyciem opcji "zapisz".
Doszedłem do czwartej strony i nagle pizd.

pizd?!?

pizd!!!

ciemność.

Jakiś wafel siedzący w Elektrowni wyłączył mój komputer na odległość. Nosz do chuja Wacława......

I koło wężyka mi lata, ze Elektrownia porozwieszała ulotki informujące o konserwacji systemu!!! To nie jest wytłumaczenie poważnych ludzi!

Jak już wspomniałem jestem człowiekiem cierpliwym, włożyłem więc swój ukochany czerwony kubeczek do zlewu, żeby go umyć.
Gwoli ścisłości:
Włożyłem go do zlewu z odległości pięciu metrów.

Kiedy juz nie wiedziałem na co się bardziej wkurwiać, Elektrociepłownia Kraków SA włączyła mi prąd.

Więc ja się teraz pytam. Czy da się, do kurwy nędzy, zakonserwować pierdoloną sieć w trzydzieści sekund, czy oni nam to robią specjalnie?!

czwartek, 08 czerwca 2006, krizz85

Polecane wpisy

  • NOC

    Miasto wojewódzkie na literę K. Godzina pierwsza. Dziwna, nieistniejąca pora – jeszcze nie poniedziałek, ale już nie niedziela. Opustoszałymi ciemnymi cho

  • ŚLISKA SPRAWA (KRIZ POSZEDŁ NA SUSHI)

    Mam słabość do Azjatek. W Zen Sushi Bar była taka śliczna kelnerka. Azjatka. I poprosiłem, żeby mi coś poleciła. Spytała czy zjem popisowe dania ich sushi maste

  • PODSUMOWANIE ROKU 2012

    Rok 2012 był jaki był. Gdybym był spoconym ambasadorem przyciskanym do obcej ściany przez protokół dyplomatyczny, to ewentualnie wystękałbym słowo „przeło

Komentarze
Gość: , 213.199.198.*
2006/07/27 14:36:17
idz Pan w chuj...
-
Gość: miskororowy, *.internetdsl.tpnet.pl
2006/09/04 00:26:56
nie zazdroszcze...
P.S. masz długie ręce:D