Zakładki:
O Autorze
1.Twardypoślad Chomik Kriza
2.Spis Treści Zakopanej
3.Adres e-mail do Pana i Władcy:
4.Krótki Rejs
5.Z innej beczki
6.Projekt Kriza
A imię jego czterdzieści i cztery:
A w jej 'rurzowości' warto zaglądać:
Coś o wnętrzu i zewnętrzu Tygrysa:
Czytane/Polecane
Siostrzana dusza z tramwaju
Wśród tandety lśnią jak diament
NOWY ADRES: www.kriz.pl
poniedziałek, 23 lutego 2009

Nie znasz dnia ni godziny mojego wpisu.

Pomysł jest, klawiatura czeka a gin się wyśmienicie schłodził.* No to piszę.

Uwaga: Przeczytanie ponizszej notatki wymaga conajmniej średniej znajomości kinematografii.

Niebawem gala wręczenia najpopularniejszych nagród filmowych.
Moim zdaniem są ważniejsze - jak chociażby te przyznawane w Cannes czy w Wenecji, ale tylko pozłacany rycerz sprawia, że mam ochotę ogłaszać swoich faworytów.

Już niebawem zobaczymy całą masę wzruszonych masek.

W tym roku oglądalność powinna być wyższa dzięki wypuszczenia wabiku w postaci pseudolisty zwycięzców.
Wielu matołów (w tym Autor wpisu) będzie miało kolejny powód, żeby obejrzeć galę. 

Nie ogłoszę wszystkich faworytów a za każdą propozycję wskazaną przez Kriza, do której przychyli się wspaniała Akademia chcę od was zimnego piwa. Rano prawdopododobobnie bedę chciał butelkę wody mineralnej, więc z zakupem się wstrzymajcie :)

Departament Dźwięku bardzo proszę o podkład muzyczny:

LISTA, KTÓRA WYCIEKŁA MI PRZED CHWILĄ Z NOSA:



  1. Najlepsze piersi na pierwszym planie: Nie mam, kurwa, pojęcia.
  2. Najlepsze piersi na drugim planie: Penelope Cruz. Nie jest wybitną aktorką ale ma fajne piersi i usta.
  3. Najlepszy penis na pierwszym planie: Sean Penn już ma Oscara. Czy brązowy penis wystarcy, żeby dostać drugiego? Nie sądzę. To może "Zapaśnik"? Pokażmy wszystkim, że warto podnosić się po upadku (metafora). Oscar jest ciężki, więc Mickey Rourke może znowu zaryć w ziemię (znowu się wysiłem na banalną metaforę). Z lekkim mrugnięciem w stronę Brada Pitta jednak tu nie typuję.
  4. Najlepszy aktor drugoplanowy: aaaabsolutnie wywołałbym do mojego mikrofonu Roberta Downeya i wręczyłbym mu statuetkę prosto do rączki. Za to co wyczyniał w "Tropic Thunder"**
    I mam nadzięję, że Akademia wreszcie doceni rolę komediową a nie tylko dramaty!
    A Heath Ledger? Coż martwym penisom dziękujemy. Mnie w Batmanie nie zachwycił...
  5. Kostiumy: Będę zajebiście oryginalny i powiem - "Księżna" :)
  6. Najlepsza animacja: Wall-E - ma przesłanie (ekologiczne więc już w ogóle jest trendy w USA) i ma muzykę i w ogóle ten robot kojarzy mi się z dzieciństwem. Kriz kocha Wall-E.
  7. NAJLEPSZY FILM: Slumdog? Podobno wygra. Tak mówią szychy szołbiznesu. Po dłuższym zastanowieniu jednak bym mu nie dał Oscara. To dobry film, ba polecam go z całej klawiatury, ale...obstawiam i idę pod prąd: "Ciekawy przypadek..."
  8. Najlepsze zdjęcia: Bezkonkurencyjnie - "Slumdog. Milioner z ulicy"
  9. Najlepsze rzępolenie: "Slumdog. Milioner z ulicy". Utwory nierówne, ale płytę kupię jak tylko zobaczę w sklepie.
  10. Najlepsza charakteryzacja: Niedoceniana, a naprawdę bardzo ważna część filmu. jestem jednak za twardy w rozporku, żeby wydać osąd :)
  11. Cała reszta mnie już nie obchodzi. Gin się skończył chuj jeden.

dopisek:

Trafiłem piątkę. Szkoda Roberta.

-----------------------------------------------

* - nie pierszyy...

** - celowo nie przytaczam polskiego tytułu. A za jądra na tropikalnym drzewie powiesiłbym gościa, który wymyślił to kretyńskie tłumaczenie...

środa, 11 lutego 2009

sonda zemsty

Z wrodzoną mi obojętnością patrzyłem jak nasze media szczują Polakami niczym psami.
Z niesmakiem oglądałem jak wielu beztroskich obywateli postanowiło wziąć udział w w tych igrzyskach nienawiści.
Onet przygotował sondę a w niej na pytanie czy Polska powinna ścigać morderców z Pakistanu, Polska odpowiedziała:

  1. "Muszą zginąć!"46 957 skurwieli wydało ze swojego ciepłego krzesła przed komputerem wyrok śmierci na porywaczach Polaka.
  2. "Niech zabiją ich za nas Amerykanie"6 320 osób postanowiło w jakimś chorym geście łaskawości chce oszczędzić załamań nerwowych i długich lat wizyt u psychiatry swoim bliźnim. A Amerykanin to cyborg, nie człowiek?
  3. "Wysłać GROM" 16 472 osoby, które wtedy myślały, że Polak jest w Pakistanie, postanowiły złamać podstawowe zasady prawa międzynarodowego. Taki mieli kaprys. Większość z tych ludzi 26 psów powiesiło na Rosji za ich wczasy w Gruzji.
  4. 12 384 cywilizowanych obywateli się w koncu znalazło. Powiedzieli mądrze jak przystało na 21 wiek: "ślepa zemsta nie ma sensu"

Dać im 12 384 medali honoru, podziękowania od prezydenta a potem zalać wszystkich formaliną i trzymać na wystawach.

Zabić, zabić, zabić! - woła reszta. Wydają wyroki na prawo i lewo. Są bezlitośnie opętani ułudą władzy jak obywatele Rzymu - widzowie tłumnie gromadzący się na arenach od Hiszpanii do Grecji. 
Ślepa zemsta, to muza tych ludzi.
Siedzi na biurku przed nimi naga z rozłożonymi nogami, łatwa i dostępna. Taka kusząca....
A że daje wszystkim? Że wszyscy tańczą jak jej piersi zafalują?
...że wielu nagle zapomina o latach postępu poddając się pierwotnej żądzy?

...że potrafią w głupim akcie nierozwagi wybiec ze swojego uporządkowanego pałacu zwanego MAJESTATEM, zbiec po tysiącletnich szczeblach budowanych przez przodków i zamieszkać wśród dzikich zwierząt.
Ci głupi ludzie potrafią odrzucić miecz i sięgają po zaostrzony kawałek patyka - bo taki sam kawałek patyka trzyma ich wróg...

Co ja mówię - nie potrafią. Przecież ci ludzie siedzą przed komputerem. Piją ciepłą dobrą kawę. Taką niewojskową.
W jednej chwili wydają wyrok śmierci a w następnej onanizują się przy pornosach.

A gdyby zapakować ich w transportery opancerzone, zakuć w hełmy, dać im zacinające się karabiny? I łapczywie pijące wodę buty?
Zrzućmy ich w Serbii, Afryce, Afganistanie.

Walc z Baszirem
stopklatka z izraelskiej animacji "Walc z Baszirem"

Niech dniem maszerują wąską kolumną wzdłuż obcej drogi, wybudowanej obcą ręką; niech mrużą oczy przez 8 godzin, niech ich serce przez 8 godzin bije szybko, szybko, szybko.. Rozglądaj się uważnie i maszeruj harcerzyku. Maszeruj po obcej ziemi, która spije twoją krew...

Nocą zagrzebani w zimnych i mokrych workach z piaskiem - niech trzymają wartę. Jeden siedzi przy drodze za workami z piaskiem.
Może to ty?
Przed nim droga. Karabin ma owinięty szmatą, zimny metal nie parzy już jego spoconych dłoni.
Tej zimnej nocy wilgoć ciągnie do siebie, zbiera się na metalowej lufie w ciasną garstkę kropel. 
Wigloć tak jak Żołnierze Wojska Polskiego zbija się w ciasną gromadę na obcym terenie. Daleko od mórz, jezior, oceanów - zbija się w krople.
Daleko od Polskiej Ziemi Polski Żołnierz zbija się w gromady.

Nad lufą zmęczone spojrzenie chłopaka 19-letniego. O nie, znowu się zamyślił.
"Patrz na drogę, patrz na drogę" - był cynk, ma nadjechać zielony mercedes. To będzie pułapka - ma nas wysadzić.
"Pilnuj drogi, pilnuj drogi, towarzysze liczą na ciebie"

zielony mercedes

Warkot silnika - jedzie. Boże to samochód. Jaki kolor? Niebieski czy zielony? Kurwa... nie widać.
Jest coraz bliżej. Palce w nerwowym skurczu zaciskąją się na broni. Nawet szmata przekazuje już chłód metalu dłoniom chłopaka.
"Chroń kolegów". Nie mogę strzelić, nie widzę.
A może to zbieg okoliczności. Może to farmer jedzie zielonym mercedesem nie wiedząc, że to kolor jego śmierci.
To mercedes? Mercedes. W dzieciństwie potrafiłeś rozpoznać markę po warkocie silnika. Stałeś na moście i odgadywałeś z kolegami z podwórka marki aut przejeżdżających pod wami
To mercedes. Kurwa mać, dlaczego to mercedes?... Zielony, nie niebieski... jednak zielony.

Chroń kolegów.
Palec napina się na spuście.
Błysk.
Jesteś bogiem.
Błysk.
Zeusie Gromowładny.
Błysk.
Kolejna porcja błyskawic płynie z twoich dłoni.
Jeszcze, jeszcze!
Błysk, błysk, błysk...
Ołowiane pioruny rozpruły już reflektory tego pojazdu.
Wystarczy, opanuj się...
Nie!
Błysk, błysk, błysk, błysk...
Ołów tańczy tej ciemnej nocy w kabinie zielonego autka swój "dance macabre"
Cisza.
Spokój.

Wychodzisz zza bezpiecznych worków. Idziesz w stronę dymiącego samochodu.
Z oczu płyną łzy, w nos gryzie zapach prochu ale dłonie ci płoną.
W połowie drogi przystajesz. Przed tobą stoi podziurawiona niebieska Łada.
Podchodzisz bliżej. Jeszcze trochę. Nie, już dalej nie musisz.
W niebieskiej Ładzie cała rodzina, ojciec, matka i córka znalazła swój grzmot.

"Znowu coś umarło znowu coś się śniło
Znowu oszukali nas
Znowu się coś popierdzieliło"

happysad - Tak mija czas 

Nie chcesz tu być. Gdzie uciekniesz? W głąb siebie. Na wszystko patrzysz jak sprzed telewizora.
To nie ja strzelałem, to ten żołnierz tam, ten co stoi przed dymiącą niebieską Ładą a pod oczami ma zaschniętą łzę.
To przecież on - nie ja.

 

"Oczy tej małej"

marsz

Dla odmiany dzień. Dla odmiany upał. Dla odmiany marsz. W głowie króluje paranoja. Każdy dziwny kształt krzaka, śmieć leżący daleko w lesie sprawia, że przełykasz, zamiast śliny, która wyschła, drapiące gardło powietrze. Maszerujesz i czekasz. Będą, muszą być. Będą chcieli się zemścić za tę rodzinę.
W koncu kogoś porazi błyskawica rzucona z tego gestego lasu.
Jak w przyrodzie - widzisz błysk. A grzmot rozpruje twoje gardło - jak na wojnie.
Przed śmiercią zobaczysz strumień czerwonej pięknej tęczy - jak wstążka sunącej od gardła.
Spokojnie upadniesz w nią, musisz w nią upaść bo mięśnie w nogach zwolnią swój ucisk na niepotrzebnych ci już kościach i stawach.
Upadniesz w koniec czerwonej tęczy i odkryjesz nie garniec złota a rozległy basen twojej szybko stygnącej krwi.

Nie to jeszcze nie teraz. To tylko stary żółty sweter leżał tam pod drzewem. Nie było błysku, nie było grzmotu...

 

 

 

 

Ślepa zemsta, drogi czytelniku, z definicji jest ślepa. Gdy wyroki są wydawane z prędkością karabinu przez ludzkie gruczoły to możesz być pewien, że sięgną niewinnych. W tych, którzy stoją po twojej stronie - także.

"Wielu spośród żyjących zasługuje na śmierć.
A niejeden z tych, którzy umierają, zasługuje na życie.
Czy możesz ich nim obdarzyć?
Nie bądź, więc tak pochopny w ferowaniu wyroków śmierci,
nawet bowiem najmądrzejszy nie wszystko wie
. "

Tolkien

 

full metal jacket
stopklatka z filmu "Full Metal Jacket"

 

 

Znowu się zamyśliłeś. Za późno. Tym razem są konsekwencje.
Błysk.
Wyrokiem kawałka ołowiu, który serce ma zimne, grzmot przebija twoją czaszkę.
Upadasz na kolana. Przedostatnia myśl twojej galaretki w głowie: "Nie boli, jest mi lekko. Wyjdę z tego"
Ostatnia myśl: Kurwa, głupi stary dziurawy żółty sweter.

Upadasz na twarz.
Twoje puste już oczy martwo spoglądają w kierunku snajpera przykrytego żółtym i dziurawym jak twoja głowa sweterkiem.

Co znajdujesz po drugiej stronie tęczy, wiesz już tylko ty.

poniedziałek, 09 lutego 2009

; - średnik to dobry tytuł na dzisiejszą notę

Czy powinienem się czuć jak rekin sunący pośród ławicy, czy też może jestem sardynką z przerośniętym ego?

Wstaję rano - sięgam po muzykę z mojego last.fm.
Gdy porównam gust średniego użytkownika z moim to wypada:

...średnio. Często widuję napis zachęcający do nawiązania znajomości:  

Mogę zamiast swojej muzyki włączyć radio tylko po co?
Nie ma już moich stacji radiowych.
Ni ma starej Radiostacji, pomieszało się w Polskim Radiu Bis a Roxy FM już od dawna wrzuca do rockowego koszyka tak rockowe zespoły jak Destinys Child.
Obyście ssali Krawczyka pompkę ciule!

Na każdej fali gra już takie samo radio.
Gra taką samą średnią muzykę i emituje rekalmy dla średnich ludzi o średnim wykształceniu, średnich zarobkach i średnim samochodzie. Rozgłośnie idealne dla producentow podpasek, kredytów czy kupy w proszku.

Pierwsza padła Radiostacja. Była radosna i balansowała na 1% słuchalności.
Przyszli doktorzy z eurozetki i dla jej dobra zoperowali gardło.
Po operacji Radiostacja straszliwie zacharczała i umarła. Doktorzy z eurozetki stworzyli więc zombie straszącego potworną muzyką.
Dla jej dobra zoperowali wygląd.
Dla jej dobra zmienili imię.
Dla jej dobra doktorzy doszyli nowe kończyny: "100% procent imprezowych hitów" i "HITMIX-y".
Dla jej dobra wycięli jej mózg.

Żeby nigdy głupia suka nie zastanowiła się nad tym dla kogo doktorzy to robią. Dla jej dobra czy dla dobrobytu producentów podpasek, kredytów czy kupy w proszku.


Dzięki operacji Planeta FM ma teraz mocne 1,4% słuchalności.
Planeta FM jest teraz radosna. Radośnie wita nowy dzień. Zawsze z tym samym sztucznym uśmiechem z playlisty.

Gdy siedzę w kurczakowym królestwie KFC i gdy moje szczęki miażdżą niewinne ptaszęta, spoglądam tępym konsumenckim okiem na niemieckojęzyczną MTV. A może to Viva? A czy jest w ogóle jakaś różnica?

Z głośników ten sam średni rytm i średnio-dobry głos zawodzący. Te same kolory, ten sam układ - zmieniają się jedynie pary cycków, które będą się mizdrzyć z ekranu przez kolejne 3 minuty.
Te 180 sekund to średni czas - nie za długi i nie za krótki. Nic się nie zdąży znudzić średniemu człowieczkowi i kolejna para super-piersi mu nie umknie.

Telewizja produkuje programy i przerabia ławicę ryb, w której i ja pływam, na paprykarz szczeciński.

-------------------------------------------------------------------

Kącik Eduklacyjny Kriza cz.1

Witajcie drogie dzieci w nowym kąciku edukacyjnym. Przyszlimy pod wasze stszehy by założyć wam kaganiec oświaty.

Paprykarz szczeciński został wymyślony w latach 60tych.
Jak przystało na prawdziwe odkrycia ludzkości, paprykarz był potrawą istniejącą wcześniej. Wymyślili ją i wpierdalali z zachwytem mieszkańcy Afryki a potrawa nazywała się czop-czop. Ponieważ  to byli murzyni więc się nie liczy.
Potem przybyli tam na statkach biali, odkryli Afrykę (która wcześniej nie istniała, ponieważ odkryli ją najpierw murzyni a to się nie liczy) spróbowali czop-czopa, wrócili do Polski i wymyślili paprykarza.

"Paprykarz szczeciński był wynikiem pomysłu racjonalizatorskiego na zagospodarowanie odpadów po wykrawaniu kostki rybnej z zamrożonych bloków rybnych"... mówiąc po ludzku: puszka składała się w 50% z mięsa uzyskiwanego ze ścinków podczas krojenia zamrożonych bloków rybnych. Reszta puszki była pulpą pomidorową z bratnich Węgier, ostrą afrykańską papryczką pima, warzywami i przyprawami.
Gdy Polska straciła łowiska w Afryce zaczęto wrzucać mintaja atlantyckiego.
Taniej było jednak pozyskać falklandzkiego błękitka. Zaczęto więc tego gada... przepraszam ryby są płazami... tego płaza dorzucać.
Co prawda w jego mięśniach żył pasożyt ale to dobrze bo przypominał ryż więc było fajnie.
W Polsce Ludowej do produkcji paprykarza używano prócz mięska takich delicji jak łuski, płetwy, ości, głowy i kręgosłupy.

Dziękuję i zapraszam ponownie.
Papcio Kriz.

-----------------------------------------------------------

Gdy byłem małym chłopcem oglądałem potajemnie wideo The Wall ojca.
Teraz w ogólnym chaosie informacyjnym nastolatki za wzór buntu uznają Tokyo Hotel. Zdobywają ciuchy, które są wyrazem sprzeciwu wobec konsumpcjonizmu. Na przykład stylowe czarne frotki na nadgarstki (Cropp 49,99 PLN).
Każde z tych zbuntowanych dzieciąt uważa się za inne. Ale w tej "inności" wszystkie są takie same.
Inne nastolatki uczą się życia i zajebistycyzmu z telewizji:


obywatel Damianero służył wam za lektora

Po tramwaju biegają Chichoczące Pizdy. Po sklepach biegają Chichoczące Pizdy. W klubach podskakują Chichoczące Pizdy.
Wszystkie są identyczne. Chcą pokoju na świecie i nowego złotego paska do obcisłych spodni. I żeby nie było głodu.
W ostateczności może być tylko zloty pasek.
Rozmowa z nimi niczym mnie zaskakuje. Rozmowa z cegłą mogłaby być bardziej nieprzewidywalna.

Zresztą cegła potrafi pięknie milczeć. Ma też dużo dziur - może powinienem ożenić się z piękną cegłą? Taką najczerwieńszą...

 

P.S. Jeśli czekacie niecierpliwie na tekst zatytułowany "Sen z przyjaciółką" to pojawi się niebawem*

--------------------------------

* - oj, zapomniałbym o mojej słynnej przypis-gwiazdce :)

 
1 , 2