Zakładki:
O Autorze
1.Twardypoślad Chomik Kriza
2.Spis Treści Zakopanej
3.Adres e-mail do Pana i Władcy:
4.Krótki Rejs
5.Z innej beczki
6.Projekt Kriza
A imię jego czterdzieści i cztery:
A w jej 'rurzowości' warto zaglądać:
Coś o wnętrzu i zewnętrzu Tygrysa:
Czytane/Polecane
Siostrzana dusza z tramwaju
Wśród tandety lśnią jak diament
NOWY ADRES: www.kriz.pl
piątek, 20 marca 2009

Noc z kobietą jest kontynuacją tekstu "Bunkier Kriza" dostępnego tylko w dobrych salonach prasowych i tu (klik)

Godzina 22.oo czasu na prawo od Greenwich.
Gdzieś w kosmosie...

Piękne ujęcie na planetę matkę naszą dryfującą w kosmosie. Kamera przesuwa się coraz bardziej w kierunku Ziemi. Płynny i wyglądający na kosztowny ruch sprzętu rejestrującego ukazuje nam detale krowiego placka na niebieskim tle. To kwitnie Europa. Kamera opada coraz bardziej i coraz bardziej pozbywając się kosmicznej ramki (zapewne także kosmicznie kosztownej), widzimy już tylko kontynent i niebieski ocean.
Piękny efekt, na który Kriz zaciągnął kredyt we frankach szwajcarskich, ukazuje wam teraz zielony dywan środkowoeuropejski.
Kamera pewnie prowadzona opada coraz niżej...


Tak! A oto południe naszego kraju. Opadająca kamera rejestruje pięknie rysujące się Tatry.
- Gówno widać a nie Tatry - powiedział operator przywiązany do spadającej z nieba kamery.

W centralnym punkcie obrazu pojawia się czarna kupa, którą przecina czarna wstążka.
To Kraków - znane na cały świat siedlisko królów polskich, smoków i jedwabników. Miasto o imperialnych ambicjach, jedynie tymczasowo eksporter obwarzanków i podwawelskiej.

Do kamery widocznie zbliża się część miasta na południe od Wisły.
Tak, ach ach, to miejsce, w którym zaczynają się opiewane przez poetów Karpaty.

Na obrazie możemy już rozpoznać czerwone dachy budynków, białe dymiące kominy, a już za chwilę w ujęciu, które jest najdroższą produkcją w historii jakiegokolwiek bloga z najlepszej platformy blox, oczom waszym ukaże się czerwony dach willi Kriza, w której toczy się dzisiejsze opowiadanie...

-Chuj się jego ukaże, źle se kurwa wymierzyłem - dodał z trudem, targany wiatrem operator.

  I tak projekt "Kriz jądrem Krakowa", na który państwowy Instytut Sztuki Filmowej przeznaczył 225 milionów euro, przy którym współpracowała sama NASA, do którego zaangażowano najlepszego operatora prosto z planu Kroniki Krakowskiej, a sam Autor powiększył debet na swoim koncie do minus pięciu złotych i czterdziestu siedmiu groszy...
...spektakularnym mlaśnięciem zakończył się w dziale rybnym krakowskiego Carrefoura.
Dokładniej wśród karpi.

Tymczasem 1200 metrów obok także coś mlasnęło:

Pokój Kriza, parter, godzina 22.1o.

- Słyszałeś? Coś mlasnęło za oknem! - powiedziała Ewa* siedząca nabliżej okna
- To pewnie operator - odpowiedział mylnie Kriz siedzący na swoim łóżku, które składało się z materaca i podłogi pod materacem.
- Kto?! Nieważne powiedz mi raczej... Hej, coś przeleciało za oknem!
- Operatorzy lubią czasem coś przelecie...
- Nie - przerwała - to była jakaś ośmiornica! - powiedziała podejrzliwie zbliżając nos do szyby
- Mówię, że operatorzy lubią czasem coś.... - zaczął Kriz, dłubiąc w jakichś notatkach.
- Możesz to sprawdzić? Może jakiś ptaszek złamał skrzydełko i spadł z dachu i trzeba mu pomóc? - spojrzała na niego lekko szklącymi się oczyma.

"Tak, kurwa, w środku nocy. Pewnie zasnął i się spierdolił  z dachu" pomyślał podnosząc się z legowiska, które po oficjalnym nazwaniu go łóżkiem było prawdopodobnie najbardziej dumnym materacem w całej Polsce.
Autor otworzył swoje okno na parterze i spojrzał w dół.

- Żadna ośmiornica, żadne gołąbki, tylko spaghetti, chyba po bolońsku. - ocenił - Sąsiad z góry znowu zaprosił kogoś na zrobioną przez siebie kolację i hmm... na chwilę wyszedł do toalety... Kobiety uczą się przy nim na pewno refleksu.

- Śpimy razem na materacu? - zapytała
- ...W łóżku. Tak i nie pogniewam się jeśli weźmiesz prysznic. 

W czasie gdy Ewa poszła skorzystać z toalety, Kriz przygotował świeżą pościel. Ładną w kwiatki.

- Krrrriz?
- Tak Ewo?
- Mieszkasz ze współlokatorkami, które jak rozumiem wyjechały.
- Si. One mają osobny pokój to dlatego w moim jest taki porządek :)
- Znalazłam wasz kubek na szczoteczki do zębów.
- Brawo
- Wiesz po co fabryki produkują szczoteczki w różnych kolorach?
- W twoim kontekście mówi się "czemu" nie "po co"
- Czemu?
- Bo tak brzmi lepiej, sądzę
- Nie czemu "czemu" tylko czemu różne kolory?
- Ażeby zarabiać
- Ażeby sie nie myliły konsumentom gdy z nich korzystają
- Dupa tam.
- Macie wspólny kubeczek na szczoteczki a w nim macie trzy niebieskie szczoteczki do zębów. Wiedziałeś o tym?
- To dlatego zawsze gdy sięgam do kubka to za pierwszym razem udaje mi się wyciągnąć moją szczoteczkę! A myślałem, że mam taką magiczną moc.

Kraków, podłoga Kriza, godzina 22.35
Znaczy materac.
Jeszcze raz.

Pokój Kriza, łoże jego zacne, godzina 22.35

Po mniej więcej 15 minutach wkurwiającego wiercenia się Ewy, Autor nie wytrzymał:

Pokój Kriza, łoże jego, godzina 22.35 + 15 minut

- Czemu się tak wkurwiająco wiercisz? Śpijżesz**
- Coś dużego mnie uwiera w pośladek
- No to na pewno nie ja
- Co to jest? - Spytała wyciągając rakietę tenisową spod kołdry.
- Rakieta tenisowa - odpowiedział Kriz, który czerpał przyjemność z odpowiadania na cudze pytania retoryczne - Mam jeszcze drugą do badmintona - dodał z dumą w głosie.
- Krizzz. Nie mogę rozprostować nóg
- Nie moja wina, że masz dłuższe niż ja.
- Co to jest to zimne i podłużne?
- Moja pała
- ?
- Metalowy drążek do podciągania się. Służy do celów obronnych.
- W łóżku?!
- Kiedyś może się przydać.
- Dobra dość - wstała i zapaliła światło - Na cholerę ci tyle pierdół? Wiesz dlaczego nie mogę rozprostować nóg?
- Bo leży tam piłka?
- ...
- Czysta jest. Popatrz jest napisane "Premier League" i autograf zna...
- Co to jest? PINGWINEK?!
- Jestem wrażliwym mężczyzną XXI wieku. Nie mogę go tak na mróz... :)

- A to? - spytała wskazując na stos książek.
- Stos książek, zawsze czytam parę naraz
- Duży rozstrzał dzieł:  "Psychologia Społeczna", "Wielki Orgazm", "Zarys Dziejów Polskich" i Dilbert - cynizm można było czerpać wiadrami z tonu jej głosu -Jakimś cudem jakże podobnych sobie Kapuścińskiego i Markiza de Sade rozdziela twój kalendarz... z 2008 roku. A "Szkolenie z biezpieczeństwa informacji" musisz to tu trzymać?
- Nawet nie wiesz jak się przy tym dobrze zasypia...


- Dosyć robię porządek! - ton jej głosu był tak ostry, że najlepiej byłoby wylać cynizm i włożyć sobie wspomniane już wiadro na głowę

Tylko kobieta jest w stanie zacząć robić porządek o późnej porze. Nagle zaczęły latać moje joysticki, pamiątki.
Kolekcja moich identyfikatorów została sprawnie przygwożdżona do ściany i powieszona sprawiedliwym wyrokiem.
Piłka została wykopana do przedpokoju.
Książki poszły na stos.
Znalazły się plecaki, parę ubrań o których zapomniałem.

Z jej wyjazdem zapanował porządek a mimo wszystko do dziś nie potrafię znaleźć mojego pingwina i sześciu złotych.

WNIOSEK 1***: GDY KOBIETA DOSTANIE SIĘ ZBYT BLISKO MĘŻCZYZNY WYWRÓCI WSZYSTKO DO GÓRY NOGAMI I UPORZĄDKUJE JEGO ŻYCIE

WNIOSEK 2: KOBIETA ODCHODZI Z ŻYCIA MĘŻCZYZNY RAZEM Z JEGO PSEM (LUB PINGWINEM) I JEGO MAJĄTKIEM.

 

-------------------------------------------------------

* - patrz wpis "Bunkier Kriza"

** - naleciałości krakowskie

*** - zwrot "wniosek" a także wszystkie pododne jak "puenta", "wyjaśnienie", "wniosek 1", "wniosek 2" "wiosen" i "sosen" są zarejestrowanymi znakami towarowymi Harry'ego122 oraz blogu "Polarny - takie tam gadanie" i może podlegać ochronie i w ogóle.

 

 

piątek, 13 marca 2009

Nie chciałbym być kobietą.

Dlatego, że lubię sikać na stojąco.
Dlatego, że w jakiejkolwiek knajpie zmierzając spokojnym krokiem w stronę męskiego kibla mogę obejrzeć rzekę kobiet czekających do damskiej tualetty.
W ekstremalnym przypadku, po wejściu do męskiego wychodka mogę zobaczyć zaskoczoną minę co bardziej niecierpliwej dziewczyny i górski strumień wartko z niej płynący.

 


 

I w jeszcze bardziej ekstremalnym przypadku moglibyśmy zacząć uprawiać seks, uznając, że może i się nie znamy, może i jest to obleśne ale gdyby przypadkiem pojawiło się dziecko to jak będziemy się z małego nabijać gdy nas zapyta skąd się wziął...

Jestem mężczyzną więc w takiej sytuacji mogę też po prostu wyjść i wysikać się w damskiej tualettcie do umywalki.

Kolejna sprawność, uaktywniająca się jedynie zimą a przemawiająca za tym, żeby pozostać mężczyzną, jest możliwość wysikania imienia na śniegu. Jak na mój nieskomplikowany męski gust to genialna sprawa! To jak zabranie do WC dla zabicia nudy jednej z tych starych rosyjskich gierek*

Żarty na bok, jak powiedział król Dezmod, gdy wśród uczty goście nagle zaczęli sinieć i umierać.
Najpoważniejszy argument przedstawię  wam w postaci materiału wideo:

 

 

 

 

Dokładnie... Nie chodzi mi o to,  że gdybym był kobietą to musiałbym się schować w łazience, żeby pierdnąć - chodzi o facetów, którzy podrywają, głupieją, ślinią się i wysyłają jednoznacznie dwuznaczne aluzje.
Bo...nie oszukujmy się - w dzisiejszych czasach na stu właścicieli penisa... (wiem, że w tym momencie nastąpił ryk radości z gardeł tysięcy dziewczyn, które cholernie długo czekały, aż wreszcie poruszę ten temat :) ) możemy zauważyć, że:

  • dziesięciu absolutnie nie wygląda na mężczyzn, bo:
    • sześciu uważa, że grzywka z lekkim zaczesem w zbok jest seksi.
    • czterech słusznie zdaje sobie sprawę, że odsłonięty zadbany brzuszek jest dobrym uwodzicielem, ale gdzieś w toku ich rozwoju coś się w tej teorii popierdolilo i teraz miast oglądać kobiecy odsłaniają se własny, kurwa, pępuszek.

Kolejna duża grupa to mężczyźni, do których Segritta ma ogromną słabość, czyli:

  • pięćdzięsiąt męskich cip, w tym:
    • dwudziestu pięciu przy opowiadaniu kobiecie najlepszych anegdot swojego życia (nawet tych zmyślonych) jest nudniejszych od "Twierdzy Szyfrów"*** 
    • dziesięciu należy do typu kawalarz. Kawaler kawalarz potrafi być duszą towarzystwa akademickiego/pracy, rozbawiać taśmowo kobiety, ale gdy nocą jedna zdesperowana kobieta w końcu krzyknie "wypierdol mnie wreszcie!" to on powie "wypierdalaj" i będzie z siebie dumny, że "zrobił psikus i dowcip".  Na szczęście można ich rozpoznać po koszulkach typu "Szukam drugiej połowki - może być 0,7" 
    • piętnastu ma na sobie jak nie koszulę w modną kratę to t-shirt z pięknym pingwinkiem, a w spodniach trzymają drapieżnego gryzonia... optycznego
      Podrywają dwójkowo na tzw. "pajonka". Siadają w kącie knajpy i czekają na jakąkolwiek samicę, która podleci pomimo ich zapachu.
      Po dwóch latach czekania są już pokryci pajęczyną i kurzem więc akcja "pajonk" zostaje zakończona sukcesem.
    • piętnastu należy do Stowarzyszenia Śmiałych i Brawurowych Kawalerów.
      Siadają w knajpie i sondują okolicę w poszukiwaniu ładnych kobiet. Gdy po długich kłótniach znajdą te naprawdę atrakcyjne zaczynają się kłócić czy na pewno są ładne. Potem godzinę debatują jak je podejść i przelecieć. W końcu oddelegowują ze swojego stolika jednego, który mnąc ze zdenerwowania swój sweter zmierza do ich stolika z prędkością zmęczonego kontynentu, modląc się, żeby wcześniej wstały i poszły. Gdy one wstaną i "poszłdą" wraca i opowiada: "Kurwa prawie je miałem, no niefart....ale jak się stary na mnie patrzyły..ech sam seks bracie"
    • pięciu idiotów:
      Atrakcyjna Kobieta - Idę do toalety (głaszcze się po udzie)
      Idiota - Tylko wróć zaraz
      A K - To może pójdziesz ze mną? (delikatnie i powłóczyście oblizuje swoje wargi)
      Idiota - Nie, ja zostanę i popilnuję rzeczy.
      A K - ?
      Idiota - Poza tym tam jest tylko jedna kabina.

Jestem przekonany, że los rozrzucił po rowach wzdłuż ścieżek do waszej rozkoszy przynajmniej po jednym takim typie.
A teraz jeszcze ciekawsza grupa:

  • trzydziestu "bardziej męskich niż mężczyzna", w tym :
    • dziesięciu śmierdzi z ust
    • dwaj mają koper między zębami
    • dwunastu uwielbia na randce opowiadać kobiecie o swoich miłosnych wojażach.
      Wylicza modelki, aktorki i inne ładne kobiety, które udało mu się przelecieć. Dzięki tej taktyce nigdy nie udaje mu się przespać z modelką, aktorką czy ładną kobietą. Bzyka więc tylko pasztet zajęczy, który się na to nabiera.
    • dziesięciu takich, którzy osiągnęli szczytowe doświadczenie w dziedzinie flirtu używając na prawo i lewo sformułowań: "daj dupy", "trzeba z tobą chodzić, żebyś dała dupy?", "dupy mi daj" i czasem mniej pewne: "dasz mi dupy?".
      Paradoksalnie oni nawet uprawiają seks. Nie dziwne, że kobieta czasem ma ochotę skorzystać jednorazowo z takiej oferty. 
    • pięciu skurwysynów próbujących udowadnić swoją męskość podnosząc rękę na kobietę.
    • jedenastu użytkowników internetu (blogerzy, forumowicze, czaterzy)

      Czat.w.internacie.pl     pokój: Nichujaniezaruchamlandia

      miejscowość: Busko-Zdroj    osób: tysionc pincet sto dziwincet

      Rozmowa:
      !Dlugi_sztywny_26cm!: Cze maleńka, mogę ci wyłomotać świstaka
      !Cala_Mokra_18!: Coś taki napalony jak Arab na kurs pilotażu?
      !Dlugi_sztywny_26cm!: Bo mi pała furkocze jak ruski wentylator
      !Cala_Mokra_18!: Ok, zsuwam moje wilgotne majteczki...
      !Dlugi_sztywny_26cm!: Ej, muszę kończyć mama mnie woła na obiad. Buśka
      !Dlugi_sztywny_26cm!: P
      !Dlugi_sztywny_26cm!: A
      !Dlugi_sztywny_26cm!: P
      !Dlugi_sztywny_26cm!: A
      !Dlugi_sztywny_26cm!: T
      !Dlugi_sztywny_26cm!: K
      !Dlugi_sztywny_26cm!: I :*******888

 

  • Dziesięciu skromnych i zwyczajnych mężczyzn olewających was tylko przy okazji Ligii Mistrzów lub ciekawego odcinka Na Wspólnej ;)

Na pewno wiele typów pominąłem. Nie wspomniałem przecież o znanym wam z moich opowieści typie tancerza a i wy możecie dopisać wiele do tej listy...

Podsumowując, jestem szczęśliwy, że jestem płcią brzydką, że ze względu na mnie nikt nie ślini sobie koszulki, nikt nie wywołuje wojen i nie muszę męczyć się z opowieściami jakiegoś pajaca tylko dlatego, że kupił mi drinka.
Nie musi za mną w pracy całymi dniami łazić jakiś cieć tylko dlatego, że pochwaliłem jego opowieść.

Nie mam okresu.

A was drogie panie ciągle ktoś chce wydymać :)

Przygotowałem też niespodziankę z okazji Dnia Kobiet.
Przygotowałem paczkę. Prezent najprawdziwy od Kriza.
Nie jest to żaden gadżet kupiony ot tak w sklepie, tylko parę drobiazgów ręką Kriza włożonych do pudełka, które na pewno się spodobają.

Paczka jest jedna a chętnych może się okazać parę. Muszę więc ogłosić konkurs (tylko dla kobiet, proszę).
Ponieważ koszmarnie się nudzę czekając na wiosnę...
Zadanie będzie proste o ile jesteście wyposażone w fantazję i odwagę.
Skoro ja wam sprawiam nieprzyjemność pisaniem to teraz czas na zemstę.
Krótka forma literacka, temat: "opowieść erotyczna z Krizem w roli głównej".
Pracę proszę wysyłać (najlepiej w załącznikach) tylko na mój adres e-mail.

adres

Spośród wszystkich jeden nadesłanych opowiadań 19 III wybiorę jedno (to twoje), które mi się spodoba  najbardziej. Opowiadania nie opublikuję w internecie (więc będzie można je wykorzystać jeszcze) a potem wspólnie ze zwycięzcą ustalimy jak ma wyglądać kurier, który przywiezie paczkę ;) 

 

------------------------------------------------------------

* - Tej gdzie wilk łapie spadające jajka**

** - Dopiero jak to napisałem zauważyłem nieprzyjemną dwuznaczność.

*** - był taki serial bardzo niesensacyjny.
Producent najchętniej w sytuacji gdy wąską szosą z jednej strony nadjeżdżaliby SS-mani, cztery ciężarówki ze złotem i dywizja pancerna, a z drugiej strony jechaliby przypadkiem partyzanci wyposażeni w wyrzutnie rakiet balistycznych średniego zasięgu i pięć słoni bojowych to dokładnie w momencie gdyby stanęli naprzeciw siebie, przetarli oczy ze zdumienia (bo trzeba uczciwie przyznać, że potyczki ze słoniami bojowymi podczas II wojny światowej były dosyć rzadkie) i odbezpieczyli broń to....
... ten producent zatrzymałby akcję wypuściłby Bogusława Wołoszańskiego na środek ścieżki z jego przejmującym dialogiem:

"Ta potyczka była bardzo kluczowa dla rozwoju sytuacji w tym regionie, była bardzo krwawa i widowiskowa, zwłaszcza w momencie, w którym słonie swoimi trąbami, przez lufę, wycisnęły... ale nieopowiadajmy o tym... my przenosimy się do zamku w Książu - gdzieś tam, na trzecim piętrze potężnej kamiennej milczącej budowli, po której hulał mroźny wiatr, major zatrzymał się, schylił i zawiązał swojego czarnego jak bezksiężycowa mroczna noc buta. Zobaczmy rekonstrukcję wydarzenia"