Zakładki:
O Autorze
1.Twardypoślad Chomik Kriza
2.Spis Treści Zakopanej
3.Adres e-mail do Pana i Władcy:
4.Krótki Rejs
5.Z innej beczki
6.Projekt Kriza
A imię jego czterdzieści i cztery:
A w jej 'rurzowości' warto zaglądać:
Coś o wnętrzu i zewnętrzu Tygrysa:
Czytane/Polecane
Siostrzana dusza z tramwaju
Wśród tandety lśnią jak diament
NOWY ADRES: www.kriz.pl
środa, 25 października 2006


służby medyczne Kriza - zawsze w gotowości do udzielenia mi pomocy.

 

Nazwisko i imię: xxxxxx Kamil

Wywiad: uderzył się 3 dni. (wynika z wywiadu, że trzy dni stałem i się uderzałem przyp.kriz)

objawy oponowe /-/ ogniskowe /-/ źrenice równe o prawidłowej rekcji na światło

Badania dodatkowe: RTG czaszki

bez zmian urazowych

Uwaga dziewczęta - z badań medycznych wynika, że każde dziecko spłodzone przeze mnie otrzyma gratis* geny zajebiście mocnej i wytrzymałej czachy. Zastanówcie się nad tym - pomyślcie o przyszłości swoich pociech.
Modyfikacja genetyczna może kosztować nawet 300 tysięcy dolarów! A jeśli zabieg się nie powiedzie? Nie ryzykuj. Już dziś możesz zapewnić swojemu dziecku geny wytrzymałej czaszki prawie za darmo. Wystarczy, że zapłacisz za kolację. Pamiętaj, w trosce o swoje dzieci wybieram tylko najładniejsze kandydatki na matki. Potem wspaniałomyślnie pozwolę Ci je wychowywać z dala ode mnie.


prawie jak czacha Kriza

Profilaktyka przeciw tężcowa: podano 0,5 ml AT (dla niewtajemniczonych - to cudowne określenie "podano" oznacza wbicie wielkiej strzykawy w moje ramię)

Rozpoznanie: vulnus contusum capitis reg parietalis inveterate. absens carens. absit!  absterget Deus omnem lacrimam ab oculis. ave, Caesar, morituri te salutant.  hodie mihi, cras tibi**

Zalecenia:  na wycieczki w góry zakładać specjalny strój.


ja w nowym stroju do spacerowania po górach

---------------------------------------
* - promocja trwa do grudnia 2006
** - sami sobie tłumaczcie. Blog Kriza nie zwalnia od myślenia :-)

poniedziałek, 23 października 2006

UWAGA WAŻNY KOMUNIKAT:

Kriz uderzył się w głowę. Mocno. Jeśli niebawem zacząłbym pisać o aniołkach, biednych pieskach, wydoroślałbym lub, nie daj boshe, przestałbym przeklinać należy przyjść tu do mnie i zastosować mi jebnięcie. Z góry dziękuję. Buziaczki :*

---------------------------------------------------------------

A teraz część właściwa wpisu. Okazuje się, że moja strona rozwiązuje więcej problemów niż Poradnik Domowy.

Jakoś niedawno zainteresowałem się, przeglądając odwiedziny swojej rodziny w statystykach (babciu pozdrawiam Cię - dzięki za zwiekszanie mi czytelności),  opcją "najczęściej występujące frazy w wejściach z wyszukiwarek".

Wszystko wskazuje na to, że Kriz rozwiązał już niemało problemów swoimi tekstami.


poradnik Kriza rozwiązuje najtrudniejsze problemy
nie zwalnia od myślenia.

Prócz wejść na bloga z pomocą tak oczywistych i często tu padających haseł jak:

  • kriz
  • miłość
  • pluszowy
  • ojczyznę
  • szanować
  • gwałt
  • kocham

Zanotowałem kilka ciekawszych:

  • słowo na niedzielę
  • kalendarze kominiarskie
  • kocham kasie
  • zadupie
  • nie lękajcie się tekst (tu ktoś poszukiwał chyba słów JP II :) )
  • bóstwa egipskie
  • zapomniałem
  • t
  • placek zbójnicki przepis
  • na chuj mi blog
  • zgubiłem PUK
  • jak nauczyć robić sie loda (babciu?!)

Ale i tak najwięcej radochy mam podziwiając działanie Google INTERIA.

Na hasło 'zgubiłem PUK' www.kriz.blox.pl wyskakuje już na pierwszej podstronie.
Podobnie było jeszcze niedawno z hasłem 'Londyn', a do dziś notuję wejścia od dresów poszukujących BMW.

Teraz czuję jak bardzo jestem Wam przydatny. Teraz wiem co to znaczy być opiniotwórcą.
Dlatego już dziś podzielę się z Wami moją mondrościom.

  • Jeśli macie kaca wystarczy wypić szklankę wody z włosem beznogiej jaszczurki.
  • sex bez zabezpieczenia możesz uprawiać tylko w dni płodne!
  • Jeśli uprawiacie sex, to aby nie zajść w niechcianą ciążę, w łożu powinno spać dziecko.
  • mężczyzno, jeśli czujesz, że jesteś gejem musisz wypić specjalny eliksir. Do miksera wrzuć: cztery ogórki kiszone, dwie kostki masła, kiełbasę wiejską, słoik dżemu (wraz ze słoikiem), parówki Tesco, pół kilo żółtego sera i trochę zielonego groszku. To wszystko wymieszaj i pij 3 razy dziennie.
    Nie przestaniesz, może, odczuwać pociągu do facetów, ale nauczysz się do czego służy dupa.

 

czwartek, 19 października 2006

przedpis: nie ma zmian w grafice, bo mój kolega informatyk dał dupy, bynajmniej nie mnie, i nie wziął do pracy karty sieciowej.

Ale widziałem swoje nowe logo.

mogę wam powiedzieć, że jest zajebiste i czerwone i w ogóle fajne...

ale ponieważ wina leży po mojej stronie postanowiłem wrzucić Wam do czytania nowy tekst.

CHICHOCZĄCE PIZDY

CHARAKTERYSTYKA POSTACI:
Najczęściej ma mniej niż 23 lat; ulubiony kolor: różowy;
ulubiona biżuteria: plastikowa;
ulubiony telefon: "ze świeconcom diodkom";
wydaje dzwięki przypominające ludzki chichot, jednak kilka oktaw wyżej.
Poniżej dr. Kriz przygotował zapis fonetyczny:

iiaaaaaaaaiiiiiihihihihihihihihihihihiaaaaaheehaa heh e eh hihihihihihihi eh....
[1] [......2......][..........3........... ][........4.......] [......5....] [.......6....... ] [7]

ETAPY

  1. start
  2. tzw. rozruch. Następuje wtedy wtłoczenie powietrza do miechów płucnych, jelit, czaszki i wszystkich pozostałych pustych miejsc, w których możliwe jest zgromadzenie powietrza (pusta przestrzeń między piersiami a skarpetkami-wypełniatkami w staniku nie jest wykorzystywana). Proces pobierania powietrza odbywa się dość głośno i przypomina skrzypiącą studnie lub hamujący pociąg.
  3. śmiech właściwy.
  4. pobór powietrza.
  5. krztuszenie, spowodowane przeciążeniem krtani.
  6. tzw. pośmiech czyli echo śmiechu właściwego
  7. dźwięk wydawany podczas rytmicznego uderzania płytą chodnikową o głowę Chichoczacej Pizdy. Ten podpunkt nie wystepuje naturalnie. Znalazł się w tym zapisie ponieważ to ja stałem przy monitorowanym obiekcie. Brak tego etapu powoduje zapętlenie i Chichocząca Pizda powraca do punktu 2.

rysopis
portret pamięciowy

Każdy spotkał przedstawicielki tego gatunku przynajmniej kilka razy w ostatnim tygodniu.

Jest to zwierzę stadne, ale spotyka się je głównie w momencie naszego wkurwienia na cały świat lub podczas spokojnej lektury książki w pojeździe komunikacji zbiorowej.

I nic z nią nie możemy zrobić. Przypierdolenie takiej płytką chodnikową przez łeb (jak w badaniu) jest niestety nieprzychylnie odbierane przez społeczeństwo. Możemy zostać zatrzymani przez policję na 48h (wymazano z badania) i zostać wytyrani w dupę przez jakiegoś niedobrego człowieka (wymazano z życiorysu).

...przy okazji, pozdro Łysy, miałeś naprawdę dużego penisa, ale umyj go czasem, trochę higieny w tych czasach panowie...

Wracając do tematu... część moich czytelników napisze pewnie w komentarzach, że przecież już o takich dziewczynach pisałem w swoim (podobno najlepszym) tekście o Generacji Gadu-Gadu (klik) a teraz odcinam kupony. A ja nie zaprzeczę :-)

Przez ten czas naspotykałem mnóstwo Chichoczących Pizd. I dlatego też o nich piszę. O ile Generacja Gadu-Gadu już mi nie przeszkadza bo nie mam, poza dwoma przypadkami, ich na mojej liście kontaktów* o tyle fakt, że te cudowne dziewczyny powypełzały na ulice, wpadają pod auta, spadają z mostów czy siedzą stolik ode mnie w knajpce na Kazimierzu, która słynie z atmosfery i przyjemnej muzyki, wkurwia mnie niemiłosiernie.

Zresztą wyobraźcie to sobie. Siedzę z piękną i inteligentną dziewczyną. Połączenie rzadkie** więc mi zależy. W tle sączą się francuskie kawałki, przeplatane jazzowymi utworami. Na stoliku obok dwa puste kieliszki wina (bo my oczywiście doimy browara :) ) A co jakiś czas słychać na cały pokój rechot i tekst w stylu "gdzie ta Gośka, co za kurwa... pewnie znowu sobie włosy zamkiem przytrzasła". Bo stolik dalej w tej samej knajpce upatrzył sobie kibic piłki (w koszulce swojego zespołu) i trzy Chichoczące Pizdy.

Jak matkę kocham, zapierdoliłbym bym im wszystkim po kolei przez łeb moim kijem bejzbolowym, który wziąłem ze sobą... Bo psują mi atmosferę i nie pasują do lokalu.

Ostatnio dwie inne Chichoczące Pizdy biegły przez ruchliwą ulicę i prawie wpadły pod mój prywatny tramwaj***. Uratowało je tylko to, że mój motorniczy Jan Iedębica dał ostro po hamulcach. Poturbowało się tylko kilku autostopowiczów i znajomych, których podrzucałem.
Dziewczyny skwitowały całe wydarzenie śmiechem. Potem wsiadły wagonu pierwszego (Jan czasem otwiera drzwi, żeby się przewietrzyło) i w momencie odjazdu wyskoczyły bo więcej miejsca było w wagonie drugim. To wszystko przy akompaniamencie.

Pomyliłem się. Chichoczące Pizdy są zwierzęciem stadnym, rzeczywiście, ale zdarza się, że jedna też może sie uaktywnić. Do tego służy im telefon komórkowy. Kiedy przez kilka godzin jest skazana na samotność wyciąga to urzadzenie i zaczyna rozmawiać z koleżanką. Najczęsciej przy mnie ponieważ mam wygląd człowieka, z ktorym nie nikt nie chciał by zostać samemu. Po chwili cały autobus wie czy Jacek dobrze całuje, mimo chrost na języku; co zrobić gdy zapomni się tampona. A niech się, kurwa, jeszcze zdarzy, że będzie miała darmowe rozmowy. Wtedy już, kurwa, człowiek ma ochotę podciąć sobie żyły kasownikiem.

A w środę rano kiedy siedziałem na mojej ulubionej stronie, na ktorej "zawsze dajemy radę!" (www.mydziewczyny.pl) znalazłem sondę. Możecie sprawdzić jakie gazet czytują nasze internetowe gwiazdeczki.

Oczywiście, że oddałem głos w tej sondzie i Waszym zadaniem jest wskazać teraz na którą opcję. Pierwsza i trzecia osoba wygrywa.

sonda1

Jak widać zaraz po kwartalniku (głos Kriza równa się 4823 głosom innych ludzi) największym wzięciem cieszy się opiniotwórczy Twist. Poradnikowy Joy nie pozostaje w tyle i można z dumą powiedzieć, że te trzy pierwsze tytuły stanowczo deklasują rywala w postaci plotkarskiego Cogito...

To dobry wybór lektur więc wiem, że z Chichoczących Pizd COŚ wyrośnie.

 

-----------------------------------------------
* - jak już wspominałem w innym tekście (klik) zostawiłem sobie na liście kontatków dwa najcięższe przypadki, żeby móc obserwować ich rozwój inteletkualny*****. Jedna z nich miała ostatnio opis na swoim komunikatorze: "KoTkU mash WiAdomoSĆ na GG. TęSKnie i CmokAm CiĘ :* :* : *" Za mondrość przyznaję jej teraz nagrodę. Przecież gdyby partner po zalogowaniu się na gg, przeoczył wiadomość, to ten opis by mu przypomniał.
Sprytne, prawda? :-)

** - Odnotowane przez ostatni rok przypadki****: Ewelina, Ania, Segritta. Przesyłam pozdrowienia. Kiedyś się umyję - nie martwcie sie.

*** - badania wskazują, że "tramwaj" to jedno z najczęście pojawiających się słów na tym blogu. Jeśli przypuszczacie, że miałem jakieś ciężkie przeżycia z tym związane...to macie racje.
Jak byłem mały to taki jeden tramwaj mnie porwał i zgwałcił.

**** - możesz pojawić się na tej liście, w tym celu zgłoś swoją kanydaturę e-mailowo.
Fotografia z widoczną twarzą, kserokopia pośladków, książeczka zdrowia i rozmiar miseczki i vadium w wysokości 150 PLN wymagane.

***** - oczywiście nie można popaść ze skrajności w skrajność. Inna moja koleżanka ma opis
"Pernametny stan istnienia. Pragmatycznosc rządzi mną." I ja teraz za chuj nie wiem o co jej chodzi. Uprasza się o niestosowanie w-i-e-l-o-s-y-l-a-b-o-w-y-c-h
i e-n-i-g-m-a-t-y-c-z-n-y-c-h słów.

 
1 , 2 , 3