Zakładki:
O Autorze
1.Twardypoślad Chomik Kriza
2.Spis Treści Zakopanej
3.Adres e-mail do Pana i Władcy:
4.Krótki Rejs
5.Z innej beczki
6.Projekt Kriza
A imię jego czterdzieści i cztery:
A w jej 'rurzowości' warto zaglądać:
Coś o wnętrzu i zewnętrzu Tygrysa:
Czytane/Polecane
Siostrzana dusza z tramwaju
Wśród tandety lśnią jak diament
NOWY ADRES: www.kriz.pl
sobota, 06 maja 2006

Zastanawiam się nad religiami. Myślę nad tym bo da się zauważyć, że ludzie mają wbudowaną w siebie tendencje do uginania kolan. I często jednocześnie wyznają i dodatkowo przeszkadzają wierzyć innym. Nawet współwyznawcom. Ale o tym później. Prawie każdy z nas wierzy, że istnieje jakaś Super Istota. A na pewno każdy o tym myśli. Nawet ateiści. Ateizm to zaprzeczenie istnienia Boga. Czyli jakby nie patrzeć jest to postawa religijna - bo ateista myśli o Bogu bezustannie, choć w terminach negacji. Zatem ateizm jest formą wiary. Gdyby ateista naprawdę nie wierzył, nie przejmowałby się lub nie przejmowałby się zaprzeczaniem.
Celowo będę pomijał cytaty aby ujednolicić moje zdania.

Marketing mówi, że im więcej osób jest za czymś to tym bardziej my w to wierzymy. Dlatego z telewizji w pasmach reklamowych napierdalają do nas ludzie którzy na zadane im pytanie na ulicy:
-Co Pani lubi w najtańszym i najlepiej czyszczącym płynie do mycia naczyń Pur?
Odpowiedź wielu "przypadkowych" przechodniów jest taka jakby od conajmniej tygodnia nie mogli spać, czy psa, kurwa, nakarmić bo przygotowywali odpowiedź na taką okoliczność.

Czyli może Arabowie wierzą w dziewicze nałożnice w niebie bo widzą, że pincet milionów innych Arabów też w to wierzy?

W moje ręce wpadła ostatnio książka Mark Twain'a - ,,Listy z Ziemi". Jest to mocno szyderczy tekst, na który składa się 11 listów Szatana. Został on wyrzycony z Dworu Boga i koresponduje z Ziemi z kolegami Michałem i Gabrielem. Córka Twain'a dobrze wiedziała, ze tekst może zachwiać jej budżetem (żyła pewnie za kase nieboszka tatusia) więc tekst ten ukazał się dopiero 52 lata po smierci autora. Córeczka wcześniej wypierdalała każdego kto chciał to opublikować.

Większosć ludzi śpiewa, większość ludzi nie umie śpiewać, większość ludzi nie może słuchać jak inni spiewają, jeśli trwa to dłużej niż dwie godziny. Zapamiętajcie to sobie.

Wiele ludzi się modli, ale niewiele z nich to lubi. Bardzo niewiele modli się długo, inni klepią tylko krótki pacierz.

Więcej ludzi chodzi do kościoła niż ma na to ochote.

Dla 49 ludzi na 50 Dzień Świąteczny jest ponurą posepną nudą.

Z wszystkich ludzi zebranych w kościele dwie trzecie jest znużonych,  w chwili gdy nabożeństwo dobiegło do połowy, a cała reszta, zanim się jeszcze skończyło. Najprzyjemniejszą chwilą jest ta kiedy kaznodzieja podnosi ręce do błogosławieństwa.

Dalej. Wszyscu ludzie o zdrowych zmysłach nie cierpią hałasu.
Wszyscy ludzie o zdrowych czy chorych zmysłach lubią urozmaicenie w życiu. Monotonia szybko ich męczy.

A zatem znacie fakty.
I ludzkość wynalazła niebo, wymysliła je zupelnie sama, z własnej głowy. Jak nie wiecie jak wygląda to poczytajcie sobie Pismo Święte. I oni bardzo chcą tam trafić...
Śpiewy,Śpiewy,Śpiewy, modły, modły, modły...

Jeśli jesteś Chrześcijaninem, a ten tekst zasiał jakieś zwątpienie w Twojej głowie to wstydź się! Jesteś łatwy do zmanipulowania przez zwykłego smiertelnika, przez zwykłe słowa. Nie wspominając już o dużych instytucjach :)

Chrześcijanizm. Wierze w Boga. Co prawie tydzień jestem w klasztorze. Chyba, że płacodawca każe mi pracować w niedziele. Pojebany kontynent. Wszędzie na świecie religia się liczy. A my sami siebie wyśmiewamy, emitujemy kreskówki bluźniercze, naśmiewające się z naszej kultury. Mamy przykazanie, żeby w dzień święty odpoczywać, a ja musze od czasy do czasu zapierdalać tramwajem w niedziele do pracy, bo dla mojej firmy zysk jest najważniejszy.  A motorniczy zapierdala ze mną :) Zarząd obu fim ma w dupie moje przekonania religijne. Swoje też pewnie mają w dupie.

I tak umieramy, rodzą się następni, umierają i znów następni... w międzyczasie jakaś religia też umrze i narodzi się nowa.
Ale w coś wierzyć muszę. Nie chce mi się wierzyć, że cały świat jest dziełem przypadku. Wierze. A najgorzej by chyba było jakbym umarł i zobaczyłbym Osame Ibn-Ladena idącego do swoich dziewiczych nałożnic a ja bym usłyszał "nie wierzyłeś to spierdalaj w podskokach - do nicości"

kurtyna

 

13:45, krizz85
Link Komentarze (6) »
piątek, 05 maja 2006

Tu wszystko się zaczęło.

UPDATE: Witajcie. Zapewne sprawdzić chcieliście jak zrodził się ten blog.
Czy zrodził się w bólach? Czy autor popełniał częściej błędy? Był mniej dojrzały emocjonalnie? Może był niedowartościowany i teraz się wstydzi pierwszych wpisów? Może też masz mniej spiskowe teorie i ciekawił cię po prostu pierwszy wpis.

Mam przykrą wiadomość. Usunąłem pierwszy wpis. Kto miał szczęście przeczytał. Wy się spóźniliście.

 Przygotowałem jednakże nagrodę pocieszenia. Dwa zdania z pierwszego wpisu - jakże bardzo ważne dla tego bloga.

"Nie będzie to różowy blog. Chuj w dupe różowym blogom, skoro mam taką okazje."

19:32, krizz85
Link Komentarze (1) »
1 ... 71 , 72 , 73